Do Sądu RP wpłynął pozew przeciwko Ringier Axel Springer Polska (RASP) z roszczeniem o zapłatę kwoty ponad 54 mln złotych. Pozew jest wynikiem odmowy zapłaty kary umownej, wynikającej z opóźnienia w wykonaniu postanowień Ugody podpisanej przez Wydawnictwo w 2020 roku z Robertem Szustkowskim.
W sierpniu br. przedsiębiorca i filantrop – Robert Szustkowski – wezwał wydawnictwo RASP (wydawcę m.in. Newsweek Polska, Onet, Fakt) do zapłaty kary umownej w wysokości ponad 50 mln zł. Było to konsekwencją opóźnienia wykonania przez Wydawcę postanowień dwustronnej Ugody z 2020 roku. W jej ramach Wydawca zobowiązał się do trwałego usunięcia publikacji naruszających (w latach 2016-2018) godność i dobre imię Roberta Szustkowskiego. W związku z odmową zapłaty kary, sprawa ostatecznie trafiła do sądu. Sprawę prowadzi Mecenas Elżbieta Kosińska – Kozak z Kancelarii Adwokacko – Radcowskiej Dubois i Wspólnicy.
Roszczenie o zapłatę kwoty ponad 54 mln zł kary wynika bezpośrednio z zapisów Ugody. Biorąc pod uwagę wcześniejsze wyroki i sprawy przed polskim wymiarem sprawiedliwości, kwota ta może okazać się najwyższym w historii roszczeniem majątkowym w sprawie o usunięcie skutków naruszenia dóbr osobistych.
Ugoda zawarta w październiku 2020 roku, była konsekwencją korzystnego dla Roberta Szustkowskiego wyroku Sądu RP. Orzeczenie potwierdziło, że doszło do naruszenia jego dóbr osobistych w postaci dobrego imienia i godności poprzez opublikowanie na łamach różnych tytułów RASP nierzetelnych i niesprawdzonych informacji. Dwustronna Ugoda miała zakończyć spór prawny, który toczył się od 2017 roku. Był on efektem serii artykułów publikowanych przez dziennikarzy RASP, którzy prowadzili systematyczne działania mające na celu podważenie wiarygodności Szustkowskiego. Publikacje pełne insynuacji i sugestii dotyczących rzekomych niejasnych powiązań biznesmena z Rosją stopniowo narastały, prowadząc do eskalacji w formie medialnych ataków oraz społecznego ostracyzmu.
Zawarta w 2020 roku Ugoda miała na celu usunąć skutki naruszenia dóbr osobistych Szustkowskiego i zapobiec kolejnym. Tak się jednak nie stało: informacje pierwotnie opublikowane przez RASP do dziś są powielane w mediach, a nawet w samym RASP. “Gdyby RASP należycie wykonał ugodę z 2020 roku trwale usuwając skutki naruszenia moich dóbr osobistych, jak również wywiązał się z gwarancji zapobiegania ich dalszego naruszania, nie doszłoby do całkowitego zrujnowania mojego wizerunku” – podkreśla Robert Szustkowski.
Pejoratywne materiały prasowe publikowane przez wiele lat na łamach wielu tytułów utrwaliły negatywny wizerunek Roberta Szustkowskiego jako rosyjskiego agenta wpływu – zarzutu wyjątkowo dotkliwego w obecnych realiach wojny w Ukrainie. Skutkiem tych pomówień była m.in. konieczność wycofania inwestycji z Polski, zamknięcie działalności fundacji charytatywnej, odcięcie od życia towarzyskiego, problemy ze zdrowiem a także konieczność ochrony bezpieczeństwa własnego i rodziny. Z pomówieniami o niejasne związki z Rosją Szustkowskiego boryka się obecnie również jego syn, co poważnie rzutuje na jego życie zawodowe i rodzinne.
Celem Ugody z RASP było – obok przeprosin i zapłaty uzgodnionej kwoty na cel charytatywny – ograniczenie skali naruszeń dóbr osobistych Szustkowskiego oraz zwiększenie odpowiedzialności Wydawców za rzetelność publikowanych treści. Inni wydawcy również zawarli ugody z Robertem Szustkowskim lub opublikowali sprostowania, dotyczące naruszeń jego dóbr osobistych w zakresie rzekomych, niejasnych powiązań z Rosją.
Pacta sunt servanda.
*Pozew złożony do Sądu RP w dniu 19.12.2024 r.
